Szukaj na tym blogu
wtorek, 16 kwietnia 2013
#7
Czuję wolność...nareszcie.. .Czuję strach... znowu.. . Czuję ból... nadal.. .
Gdy coś się psuje... zwykle długo się naprawia. Albo jak coś się zmienia, to długo wraca do swojej pierwotnej wersji. Tak jest i tym razem. Chyba się polepsza, ale strasznie wolno. Będę czekać, a przy okazji, próbować ... Nie masz pojęcia jak trudno jest, można powiedzieć że samej... tutaj. Dowiesz się potem, prawda? No... jak na razie pozostaje mi płacz, samotność, cisza, ciemność, ciepło, Ona.. chyba...
Chciała bym skrócić to czekanie, bardzo bym tego chciała żeby szybciej w końcu Cię mieć. Ale nawet jak bym mogła przyśpieszyć upływ czasu, nie wiem czy bym to zrobiła, bo jak na moje życie, to dni mijają mi bardzo szybko, za szybko, nie wiem jakim cudem, to wszystko tak przyśpieszyło. Przy Tobie... może zwolnić, albo przyśpieszyć jeszcze bardziej, ale wtedy będzie mi to obojętne, bo przy Tobie każda sekunda będzie piękna więc ... będzie dobrze.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz