Szukaj na tym blogu

piątek, 8 marca 2013

#4

Jest jakoś dziwnie.. niestabilnie, nie umiem określić jak. Ale nie jest dobrze.. wiele się popsuło.
Nie umiem cieszyć się z małych rzeczy widząc że te duże, ważne, wokoło.. się sypią. Ogólnie..myślałam że będę mieć przyjaciół..a Ci którzy mieli nimi być, zawiedli całkowicie. Być może ja zawiodłam ich też, o tym właśnie mówię. Jest źle. Nikt mi z tym nie może pomóc nawet gdyby chciał. Najlepsze ukośnik najgorsze jest to że wszystko i tak schodzi do jednego punktu kulminacyjnego. Do ciebie. Ja przez Ciebie cierpię. Ty tego nawet nie wiesz. Zdajesz sobie sprawę, że gdybym miała Cię już w końcu..to nic nie wydawało by się mi złe ? Wszystkie kłótnie, wszystkie braki i nieszczęścia były by dla mnie ukochane przy tobie. Tylko ty jesteś tak daleko...zaczynam wątpić. Tak, wątpić. Niestety ... zaczynam wątpić w nas, ze Cię w końcu spotkam. Bo zaczynam się bać o siebie. Chyba dawno bym coś zrobiła, ale zawsze przychodzi mi na myśl że  wtedy zmarnuję szansę poznania i zobaczenia ciebie i bycia z tobą.. a tego nie mogę zrobić. Czyli jeszcze się dowiedz przy okazji .. że jesteś moim powodem do życia. Gdy Cię zabraknie...powodu też zabraknie..ale myślę ..że nadal bym chyba nic nie zrobiła..bo zależy mi na wspaniałym życiu. Które bez Ciebie i tak było by o połowę gorsze niż może być z tobą. KOCHAM CIĘ . PRZEPRASZAM. Może to Ci kiedyś lekko popsuje humor bądź życie...ale jest też szansa/możliwość..że naprawi je o 90% i będzie Ci lepiej .. .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz