Szukaj na tym blogu

wtorek, 19 marca 2013

#5

''Odnalazłam sens życia, odnalazłam go..jedna miłość umiera by móc zastąpić ją .. będę się śmiała ze swych łez, gdy pokocham w końcu też .. ''
Smutne, piękne i prawdziwe słowa. Nie wiem co w tej chwili dzieje się w moim życiu. 
Chyba się polepsza. Ale jak może być lepiej, skoro nadal Cię nie mam ? No właśnie. To się nie trzyma.
''Dziękuję Wam za to że nie boję się życia''- ja się chyba boję .. ale nie wiem. Niektórzy, bliscy mi ludzie, zmniejszają ten strach, dlatego na razie go nie czuję. Każda kłótnia z kimś bliskim, rujnuje mój spokój wewnętrzny i całe to poczucie bezpieczeństwa. Nie jest dobrze ani źle. Ale może jednak jest źle ? Skąd mam wiedzieć, skoro tak mało wiem... o tobie. Gdybyś tylko mógł mi coś powiedzieć.
''..niech każdy z was pokona siłę zła..'' no właśnie. ja spróbuję. Co oznacza na prawdę jedno. Odnalezienie Ciebie. Teraz tak szczerze... pierwszy raz tak mocno kocham. To przezwycięży wszystko. To będzie bolało, dlatego bo to ma znaczenie. I choćby nie wiem co, nadal będę dążyła do znalezienia Cię. Ja... przysięgam. Nie poddam się nigdy. Chyba że przestane kochać. To nie możliwe. Trzymam się tego nie przestane i się nie poddam. Czym byłby świat bez miłości? Gównem. Życie było by jeszcze gorsze, do dupy. Mimo że jest teraz też, to wtedy.. bez cierpienia bądź szczęścia było by to bez smakowe. Więc niepotrzebne. Tak się przynajmniej coś dzieje w naszej duszy. Ja.. nie pozwolę cierpieniu na wygraną. Ja wygram. Będę szczęśliwa. Z tobą. A ty ze mną. Uwierz, tak będzie. Ja do tego dojdę. A ty mi jakoś pomożesz. Musisz.

piątek, 8 marca 2013

#4

Jest jakoś dziwnie.. niestabilnie, nie umiem określić jak. Ale nie jest dobrze.. wiele się popsuło.
Nie umiem cieszyć się z małych rzeczy widząc że te duże, ważne, wokoło.. się sypią. Ogólnie..myślałam że będę mieć przyjaciół..a Ci którzy mieli nimi być, zawiedli całkowicie. Być może ja zawiodłam ich też, o tym właśnie mówię. Jest źle. Nikt mi z tym nie może pomóc nawet gdyby chciał. Najlepsze ukośnik najgorsze jest to że wszystko i tak schodzi do jednego punktu kulminacyjnego. Do ciebie. Ja przez Ciebie cierpię. Ty tego nawet nie wiesz. Zdajesz sobie sprawę, że gdybym miała Cię już w końcu..to nic nie wydawało by się mi złe ? Wszystkie kłótnie, wszystkie braki i nieszczęścia były by dla mnie ukochane przy tobie. Tylko ty jesteś tak daleko...zaczynam wątpić. Tak, wątpić. Niestety ... zaczynam wątpić w nas, ze Cię w końcu spotkam. Bo zaczynam się bać o siebie. Chyba dawno bym coś zrobiła, ale zawsze przychodzi mi na myśl że  wtedy zmarnuję szansę poznania i zobaczenia ciebie i bycia z tobą.. a tego nie mogę zrobić. Czyli jeszcze się dowiedz przy okazji .. że jesteś moim powodem do życia. Gdy Cię zabraknie...powodu też zabraknie..ale myślę ..że nadal bym chyba nic nie zrobiła..bo zależy mi na wspaniałym życiu. Które bez Ciebie i tak było by o połowę gorsze niż może być z tobą. KOCHAM CIĘ . PRZEPRASZAM. Może to Ci kiedyś lekko popsuje humor bądź życie...ale jest też szansa/możliwość..że naprawi je o 90% i będzie Ci lepiej .. .

niedziela, 3 marca 2013

#3


Wokoło tyle się wali. Tyle sie zmienia. Wszystkie przemija. Nadchodzą naprawdę ciężkie czasy.
Wszystkie nadzieje jakie miałam..potrafiły prysnąć w mgnieniu oka. Tyle powodów do płaczu, ale trzeba być dalej twardym i sie nie poddawać. Może jednak to będzie miało znaczenie, sens i coś się uda.
Ty..zwłaszcza Ty.. myślałam że właśnie na tobie będę mogła polegać. A to Ty własnie dajesz mi najwięcej złych znaków. Wszystkie osoby na których tak mi zależy.. tak mało rozumieją. Nie wiedzą, nie potrafią sobie wyobrazić jak mi na nich zależy. Muzyka pociesza, ale nie które piosenki pogarszają nastrój.
Czy wiesz ile piosenek mi kojarzy się z tobą? Z pobytem z tobą tam.. z przyszłością.. z nadzieją na lepsze jutro. Mimo że widzę najgorsze rzeczy, to nadal zależy mi na Tobie..nadal tego pragnę i nie umiem wybić sobie ciebie z głowy. To najtrudniejsza rzecz w moim życiu. Jesteś największym problemem, ale Cię kocham. I nie umiem sobie z tym poradzić. Moje nadzieje.. nadzieja.. ona maleje z każdym dniem. Z kolejnymi znakami. Nie wiem jak będzie dalej. Nikt mi w tym nie pomaga.. dążę tylko do poznania Cię..boję się że to się nie uda. To było by najgorsze..w tej chwili..mogłabym powiedzieć..''nie jest źle''..za kilka lat.. chciała bym powiedzieć że ''jest  lepiej niż kiedykolwiek''...będę mogła to powiedzieć tylko gdy będę z Tobą. Na razie..mogę błagać los żeby pozwolił mi być szczęśliwą.. Chcę żebyś wiedział że mimo wszystko..zawszę ZAWSZE będę Cię kochała .. mimo że na razie rujnujesz mi psychikę i życie..może potem będzie lepiej.. .