Szukaj na tym blogu

piątek, 31 maja 2013

#10


Nie czuję się już dobrze, a myślałam niedawno, że to będą najlepsze dni jakie mi się dotąd przydarzyły...
One w jednej chwili runęły jak stare miasto... beznadziejnie, lecz nadzieja nadal we mnie tkwi, tym razem bez sensu... Cokolwiek zrobię, pewnie i tak nie będzie tak jak chcę.. Kilka chwil nadało sens życiu...na krótki czas, bo wystarczyło zrobić krok dalej, z pewnością że będzie lepiej... i wtedy, ta pewność cie zgasiła..Nic nie było lepiej, a teraz będzie coraz gorzej... I wiem że muszę to przeczekać, ale tak bardzo nie chce, nie lubię stać w miejscu, lubię działać.....iść dalej. Nie chce mi się już tego wszystkiego tak znosić no...Może na prawdę było by lepiej gdyby życie bardziej przyśpieszyło, i znalazłam bym się już tam, tam daleko...
Najgorsze jest dla mnie, że coraz mniej obchodzę tych którzy byli dla mnie tacy ważni ..SĄ ważni...byli.. sama nie wiem... Ale kontakty niszczą się z dnia na dzień, zostaje nieliczna grupa osób które się mną zainteresują czasem... A ja, jak głupia, chyba tego nie doceniam, stawiam niepewne kroki, skacząc sobie uczuciami...bo nie wiem co będzie tym dobrym a co złym dla mnie... Wszystko przez to że potrzebuję czegoś..

sobota, 4 maja 2013

#9


Dziwnie się czuję, nie wiem jak jest. Znowu się trochę zmieniło. Nie przypuszczałabym, że nie które rzeczy się jeszcze staną .. a jednak, stały się. Chciałabym żeby mogło być pięknie, wesoło, słodko i kolorowo .. Ale  w życiu człowieka to chyba wykluczone. Nawet tacy wspaniali ludzie jak Ty .. nie mają wszystkiego, a nawet cierpią z jakiś powodów... więc co dopiero zwykli ludzie, jak ja. Bardzo chciałabym sprawić, by niczego Ci nie brakowało, byś był zadowolony. By ogólnie lepiej nam się żyło. Chyba wiesz do czego zmierza taka wypowiedź moja, tak, do tego samego, jednego końca... :)
Nie wiem jak będzie później, bo nikt nie wie, ale ja się postaram by było dobrze, chciałabym móc już się starać ale nie wiem jak .. mogę się tylko uczyć...na błędach. Ludziom z celami, powinno iść łatwiej, bo wiedzą czego chcą i niby im łatwiej powinno być to "dostać". Ale z drugiej strony, może za bardzo do tego wtedy dążą, a los zaczyna się nimi bawić i robi tak że nie mogą osiągnąć tego czego pragną.. jeśli tak, to jest to cholernie głupio. Bo ja też mam cele, i rzeczywiście .. ta bezsilność, że nie mogę jeszcze nic zrobić, przybliża do płaczu. Takim ludziom jest trudno. Nie chcę żyć na przekór z moim życiem, i nie chcę musieć łamać zasad by osiągać szczyty... Ale jeśli życie będzie mi to utrudniało..? Najgorsze wtedy, jest się poddać. O matko, jak słyszę, że wszyscy powtarzają 'nie poddawaj się', to nudne się to robi. Ale taka prawda, nie wolno się poddać, bo każdy wykonany krok sprawia że jesteśmy bliżej, blisko więc nie rezygnujmy. Ja też nie zrezygnuje, muszę to sobie przysiądź a boję się przysiądź .. bo boje się że się nie uda. Ale nadejdzie dzień, przysięgnę sobie. --- "Postawić się życiu, to wyzwanie. Wyśmiać je w twarz to twoje zadanie."