Szukaj na tym blogu

piątek, 18 kwietnia 2014

#16



Nie pisałam od 4 miesięcy, trochę się pozmieniało
Nic nie jest jak dawniej, nie wiem czy mi to pasuje...
Niby nie jest teraz źle, ale nigdy nie spodziewałam się, że będzie w ten sposób...w sumie mi się podoba to wszystko, ale ludzie potrafią zjebać wszystko, więc są chwile gorsze i lepsze.
Marzenia mam nadal te same haha ciekawe czy jestem ich coraz bliżej czy nie, czy stoję w tym samym miejscu ?
Powinnam się trochę poprawić z nauką, bo jest coraz gorzej, ciesze się czasem jak dostanę 3 jakąś ze sprawdzianu, bo w tej chwili, jak na mnie to wysoko... :) Kiedyś to to było minimum u mnie...no trudno i tak się tym najwięcej nie przejmuje. Najwięcej się przejmuje przyszłym życiem, które w sumie też od tego w dużej mierze zależy, ale bardziej chodzi mi o to, z kim je spędzę, jak, co robiąc i .. czy będę kochana przez kogoś. Teraz niby są najlepsze lata mojego życia, niby mam trochę czasu jeszcze na zastanawianie się nad przyszłością, ale robie to teraz, bo myślę że jakimś cudem, ułożę sobie idealny plan i później wszystko będę wiedziała, co chce robić itd. W sumie, wiem co chce robić, ale nie wiem jak do tego dojść. Dużo szczęścia mi potrzebne by było. Jest mi potrzebne. I jest mi potrzebna jedna osoba, zaufana, najważniejsza, która jak jej jeszcze nie miałam nigdy, tak nadal nie mam. Nie wiem kiedy przyjdzie...liczę że niedługo ;) :(

niedziela, 26 stycznia 2014

#15


Gdy wydaję nam się że wszystko się polepsza i wraca do normy, to wtedy właśnie, to wszystko, może runąć i na nowo będzie źle. Dlatego lepiej się nie przyzwyczajać i zapewniać duszy że tak już pozostanie, chociaż tak byłoby łatwiej. Mogę sobie wyobrazić ten spokój jaki by się odczuwało, wspaniały, mogę zazdrościć tym którzy tak mogą. Większość niestety tkwi w ciągłym staraniu się o coraz lepsze życie.
Ale patrząc z drugiej strony, oni sobie najzwyczajniej odpuszczają. Widzą że jest dobrze, to myślą że tak będzie już zawsze i nic złego się im nie stanie. A nic nie wiadomo. Popełniają błąd, bo w końcu wiele staje im się obojętne, a potem to tracą. A my, którzy jesteśmy ciągle w działaniu, staraniu się o wszystko, cały czas wykazujemy zainteresowanie, inni w końcu to docenią ;) Chyba... zawsze jest to chyba.